Witajcie na moim blogu.

Cieszę się że tu trafiliście. Czy to z namysłem czy przez przypadek, mam nadzieję że to co tu zobaczycie choć troszeczkę sprawi wam przyjemność, badź w jakikolwiek sposób zainspiruje do tworzenia czegokolwiek :)

Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz tu ślad swoich odwiedzin.

sobota, 22 listopada 2014

Moja Pierwsza Własna Szopka...

Witajcie moi Drodzy.

Jak tam wasze przygotowania do Świąt?

Ja wciaż jeszcze nie wiem gdzie będe... 
ale gdzie by to nie było postanowilam, że zrobie sobie własnorecznie wykonaną szopke, 
taką której nikt nie bedzie miał tylko ja ;-). 
I może nie jest ona taka tradycyjna i typowa jak większość szopek 
ale jest oryginalna, efektowna i niepowtarzalna. 

Nie sądzicie?





Połączenie decoupage z techniką karczochową dało niesamowity efekt.
Szopka może wisieć na wieszaczku, 
na choince 
albo stać sobie na jakiejś podstaweczce przy kominku 
czy na stole.
Możliwości jest wiele. 

W poprzednim wpisie widzieliście już kilka bombek wykonanych tą techniką,
w tym również z tym motywem jednak w innej kolorystyce.
Tamta była na zamówienie,
a ta jest tylko moja!!!

No to zabieram się za kolejne bombki,
bo zamówienia spływają jedno po drugim...
a to cieszy :) 

Trzymajcie się cielutko i miłego tworzenia przedświątecznego...
cokolwiek by to nie było.. ciasteczka świąteczne, prezenty, dekoracje... 
bawcie się dobrze i do następnego razu. 

Pozdrawiam 

wtorek, 18 listopada 2014

Pół na pół...

Jestem jak w transie...
Ostro zabrałam się za te ozdoby świąteczne i karczochowe bombki.. 
Coraz bardziej mnie wciąga z każdą jedną którą skończe,
już w głowie pomysł na kolejną i kolejną.. 
Niekończąca się opowieść.. hehe.. 

No ale po prostych karczochowych bombkach
przyszła kolej na coś bardziej skomplikowanego. 
Może nie aż tak skomplikowanego.. ale bardziej pracochłonnego.

A mianowicie postanowiłam zrobić połowe bombki w decoupage,
a drugą połowę karchochową ;) 

Jak mi to wyszło,
oceńcie sami. 







W niedzielę 23 listopada będę miała możliwość wystawić moje bombki 
na Charytatywnym Jarmarku Bożonarodzeniowym, 
dlatego tak dziergam i dziergam. 
Wracam z pracy ledwo żywa.. ale nic to.. bombki najważniejsze :) 

No i co o nich myślicie?
Wiem że widać załamania i nie najlepiej niektóre wyszły.. ale to wcale nie tak prosto zrobić decu na okrągłej bombce ;) 

Pozdrawiam serdecznie i dziękuje że jesteście.


piątek, 14 listopada 2014

Czerń z czymś... na święta...

Kolejna świąteczna bombeczka.. 
tym razem w kolorkach czerni i mojego ukochanego błękitu.







Bombeczkę chciałabym zgłosić do wyzwania Szuflady - Czerń z czymś.
W ostatniej sekundzie.. mam nadzieję że zdążyłam :) 



*********************************


A tak przy okazji to chciałabym Was zaprosić do przyłączenia się do akcji 
i o 10 powodach dla których warto to zrobić.

Serdecznie zapraszam.



http://majalena.blogspot.ie/2014/11/10-powodow-by-kupic-handmade.html




10 powodów by kupić HANDMADE...

Nie jest to łatwe niż zakupy w zwykłym sklepie. 
Nie znajdziesz rękodzieła w dużych marketach czy sieciach handlowych.  
Może to jest powodem tego, że ludzie kupują prezenty z taśmy, produkowane masowo przez maszyny, "chinszczyzne" łatwo dostępną i tanią, produkty promowane w każdej gazetce na bilbordach czy w mediach, a produkty HANDMADE już nie są tak reklamowane i trzeba troche wysiłku włożyć w poszukiwaniu właściwego i odpowiedniego prezentu. 
Trzeba wiedzieć gdzie szukać i jak. 
A przecież prezenty ręcznie robione są świetne, 
jedyne w swoim rodzaju, niepowtarzalne i unikatowe! 

Dlaczego więc warto kupować HANDMADE? 
Oto lista 10 powodów: 



1. Unikalne! Ciekawe! Wyjątkowe! Jedyne w swoim rodzaju!
Wiele ręcznie wykonanych przedmiotów jest zupełnie inna niż te które możesz znaleść na półce sklepowej. Prawdopodobnie możesz trafić też na rzeczy których NIGDY nie znajdziesz w żadnym dużym sklepie. Obdarowując kogoś tym wyjątkowym prezentem HANDMADE możesz wzbudzić trochę zazdrości i ciekawości u innych, którzy będą się zastanawiać gdzie oni też mogą dostać taką rzecz/przedmiot. 

2. Personalny! Nie możesz znaleść czegoś wystarczająco wyjątkowego czy dokładnie tego czego szukasz? Wielu rękodzielników jest chętnych i gotowych aby stworzyć to co chcesz i to czego szukasz! To idealne rozwiązanie dla tego kto jest troche "inny", "orginalny" i nie lubi stereotypów. Albo świetny pomysł kiedy trzeba określić wielkość/rozmiar, a w sklepie są dostępne TYLKO standardy.


3. Poprawa lokalnej gospodarki. Wspieranie lokalnych artystów oznacza również wspieranie lokalnej gospodarki, małych lokalnych biznesów. Społeczność naprawde przynosi korzyści, gdy Twoje pieniądze krążą w Twojej okolicy.


4. Recykling! Upcykling! Kosz skarbów! Obecnie przedmioty HANDMADE wykonane z recyklingu można łatwo znaleść. To świetny sposób by zatrzymać rzeczy, które miały być wyrzucone na złomowisko czy składowisko śmieci. Możesz być dumny kupując "zielone" produkty ;) i dbając o środowisko.

5. Bezpośrednio wspierasz artystę! A ponieważ kupujesz od twórcy/artysty, pomijasz pośrednika, który sprawia że cena za produkt idzie w górę. To wspaniałe uczucie wiedzieć, że dajesz pieniądze prosto do kieszeni twórczy, który w pełni na nie zasługuje. 


6. Jakość. Ludzie skarżą się cały czas, że rzeczy nie są wykonane tak jak kiedyś i że wszystko się rozpada szybko i bardzo łatwo. Artyści/ rękodzielnicy pracują bardzo ciężko i z dużą uwagą, starnannością i dokładnością by ich produkty były wysokiej jakości.


7. Spokojniej i bez tłumów. Możesz uniknąć centrów handlowych, które są pełne tłumów, kolejek i śpieszących się kupujących. Możesz wziąść udział w targach rzemiosła, wybrać się na jarmark rękodzieła lub jeśli chcesz wogóle uniknąć tłumów zakupić HANDMADE przez Internet bezpośrednio z blogów rękodzielników bądź z ich niewielkich wirtualnych sklepików pełnych wyjątkowych i niepowtarzalnych przedmiotów.


8. Połączenie. Tworzysz specjalną więź z artystą. Relacje które będziesz prawdopodobnie pamiętał bardzo długo, jeśli nie na zawsze. A ponownie wracając w następnych latach na kolejne święta w przyszłym roku niesamowicie ich uszczęśliwiasz będąc już ich stałym klientem ;)


9. Znajomość pochodzenia produktu. Wiesz skąd pochodzi produkt i kto go zrobił. Nie musisz się zastanawiać czy jakieś dzieci były zaangażowane podczas produkcji czy ludzie wykorzystani do celu powstania tego produktu. 


10. Pobudzenie kreatywności. Wspierasz czyjąś kreatywność i umiejętności. To wspaniałe uczucie wiedzieć że ktoś docenia to co robisz i zaczęca aby to kontynuować. Niech Artyście/Rękodzielnicy/Twórcy HANDMADE wiedzą, że mają Twoje wsparcie! 






A jaki jest TWÓJ powód 
by KUPIĆ HANDMADE??? 

********************

Wszystkich chętnych Artystów/Rękodzielników/Twórców, którzy są zainteresowani przyłączeniem się do akcji promowania ZAKUPÓW RĘKODZIEŁA, proszę o pozostawienie linka z adresem swojego bloga gdzie możemy zrobić zakupy HANDMADE! oraz opisem krótkiej charakterystyki w jakim temacie tworzycie.

Z pewnością to również ułatwi co po niektórym,
odnalezienie tego czego właśnie szukają.

*****************
Jeśli ktoś miałby jeszcze ochotę na taki banerek, 
umieścić go u siebie to bardzo proszę.




SERDECZNIE ZAPRASZAM
I WSZYSTKIM ŻYCZĘ UDANYCH ZAKUPÓW PRZEDŚWIĄTECZNYCH!!!


Złoto i fiolet... oraz zakupy HANDMADE

Witajcie Moi Drodzy odwiedzający.
Miałam małą przerwe i w blogowaniu jak i odwiedzaniu innych blogów i zaglądaniu do Was, ale także przerwe w tworzeniu. A to dlatego, że niewiadomo skad dostałam zapalenia spojówki i przez kilka dni miałam spore problemy z widzeniem... Siedziałam w ciemnym pokoju z zasłoniętymi oknami, bo miałam światło-wstręt, oczy były czerwone jak u królika, pomijam fakt że bolały przy każdym większym wysiłku - mam na myśli jakiekolwiek dzierganki, a nawet oglądanie tv. Wiec nie pozostawało mi nic innego jak leżeć i odpoczywać. I musze Wam powiedzieć, że nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Naprawde odpoczełam!
Nabrałam nowych sił, przemyślalam kilka nowych projektów,
które chce zrobić i z głową pełną pomysłów wracam do żywych ♥

A że do świat już coraz bliżej to większość zaczeła już robić ozdoby bożonarodzeniowe, ja też pomalutku przygotowuje się na ten czas.
Wyciągnełam styropianowe kule - jeszcze z zeszłego roku mi zostały,
bo zakupiłam ich taką ilość, że nie zdążylam obrobić nawet połowy,
do tego kolorowe wstążki i zabrałam się za bombeczki.

A że natchnienie kolorystyczne przyszło od Danutki, 
to postanowilam zrobić właśnie taką bombkę w kolorach które Danusia uwielbia 
- jak to podkreśliła u siebie na blogu.

Połączenie złotego z fioletem i wyszła taka oto bombeczka... 








Danusiu, mam nadzieję że trafiłam z kolorkami :) 


Bombkę zgłaszam do zabawy w kolorki u Daniusi


Żeby nikt nie miał wątpliwości co do użytych kolorów to użyłam:
> fioletowy
> wrzosowy
> złoty



A moje upodobania do złota.. hmm.. niespecjalnie przepadam, 
choć pierścionki tylko złote noszę :) 
W połączeniu z innym kolorem jest ok.. ale tak sam.. jakoś nie mój kolor ;) 

***************************

A tak jeszcze przy okazji to chciałabym Was zaprosić do promowania akcji 

KUP HANDMADE!
Zwłaszcza teraz w okrescie przedświątecznym,
kiedy każdy szuka wyjątkowych prezentów dla bliskich czy przyjaciół...


Informujcie na swoich blogach dlaczego warto kupować produkty HANDMADE! 

Każda z Nas wie, że są one wyjątkowe,
 niepowtarzalne, jedyne w swoim rodzaju, 
są wykonane z miłością, uwagą i troską.
I nikt inny nie będzie miał takiego samego,
bo każdy jest inny!







**************************
Dopisek 14/11/2014:
Pytacie mnie czy możecie "podkraść" banerki? 
Oczywiście! Częstujcie się czym tylko chcecie ;) 

**************************


Pozdrawiam Was serdecznie 
i życzę Wam udanych zakupów przed świątecznych!


poniedziałek, 10 listopada 2014

MANDALA - III

Ale ze mnie gapa :( 
Totalnie zapomniałam, że to dziś czyli 10-tego każdego miesiąca robimy podsumowanie naszych Mandali 
Przyznaje się że niewiele zrobiłam... 
a to dlatego, że w październiku byłam na wakacjach, 

potem jak wróciłam to miałam gościa z USA przez 2 tygodnie, 

a teraz ledwo patrze na oczka,
bo mam zapalenie spojówek już prawie od tygodnia :( 

Tak, tak.. wiem że brzmi to jak wymówki,
ale niestety zawaliłam. 

Wrzucam tylko tyle ile mam.
Wybaczcie. 
 Mam nadzieję, że w tym ostatnim miesiącu uda mi się skończyć razem ze wszystkimi Mandalę, 
którą dziewczyny mają w planie połączyć z kawałków jakie stworzyliśmy i podarować na narzutę dla Lilianki

Bardzo bym chciała żeby się udało. 

A moja Mandala aktualnie wygląda tak..





Wciąż jeszcze sporo przedemną... 
ale jak tylko moje oczka się poprawią to zabieram się za robote.

Witam moich nowych odwiedzających, 
bo zauważyłam, że kilka nowych twarzyczek pojawiło się w gronie obserwatorów.
Dziękuję Wam że jesteście i zapraszam serdecznie.
Do następnego razu.

Pozdrawiam

piątek, 31 października 2014

Wspomnienie wakacji dookoła Hiszpanii ... Cz. IV z IV - ostatnia

Nasza wędrówka po Hiszpanii pomału dobiega końca.
Przedostatnim punktem naszej wycieczki jest Walencja 
- trzecie co do wielkości miasto w Hiszpanii po Madrycie i Barcelonie. 

Walencja urzekła mnie swoim klimatem, atmosferą, urbanistyką.. 
poprostu muszę tu kiedyś wrócić. 
Po Madrycie, który również mnie zachwycił, 
Walencja jest drugim miejscem do którego z pewnością przyjadęj jeszcze raz. 

Nowoczesna architektura autorstwa Sandiego Calatravy - gmach opery / teatralno-koncertowy.





Stare miasto...






... i troszke straganów z przeróżnymi smakołykami i nie tylko...

Tu podobało mi się najbardziej..
i prawie na każym straganie czegoś spróbowałam... 
albo zakupiłam...
Ledwo się w walizce z tym wszystkim pomieściłam ;) 














A ostatnim miastem naszej wycieczki po Hiszpanii była Grenada miasto w regionie Andaluzja. 

Najważniejszym miejscem od którego zaczęliśmy zwiedzanie tego miasta była Alhambra - warowny zespół pałacowy zbudowany w XIIIw, przez Nasrydów i rozbudowany w XIVw. 










Później już spacerkiem po mieście... 






... temperaturka nie daława nam taryfy ulgowej ;) 


...i mała przekąska.. 
Paella - potrawa hiszpańska pochodząca z Walencji i występująca w licznych odmianach.
Oparta jest przedewszystkim na ryżu z dodatkiem szafranu, podsmażanym i gotowanym na metalowej patelni. Paella może zawierać kawałki owoców morza, mięso króika, drobiu i różnych warzyw. 
Paella powinna byćspożywana bezpośrednio z naczynia, w którym była przygotowana. 



I to by było na tyle z moich wędrówek po Półwyspie Iberyjskim.
Wspomnienia wspaniałe, zdjęć co niemiara...
i nowe marzenia, by znów kiedyś wrócić w to miejsce.

Serdecznie zapraszam Was również na mój drugi blog
 gdzie znajdziecie wpis o zabytkach UNESCO - które odwiedziłam właśnie podczas tej wycieczki,
 a tutaj ich wszystkich nie uwzględniłam żeby się nie powtarzać ;) 


Dziękuję Wam za możliwość powrotu do tych wspomnień 
i zapraszam ponownie.




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...