Witajcie na moim blogu.

Cieszę się że tu trafiliście. Czy to z namysłem czy przez przypadek, mam nadzieję że to co tu zobaczycie choć troszeczkę sprawi wam przyjemność, badź w jakikolwiek sposób zainspiruje do tworzenia czegokolwiek :)

Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz tu ślad swoich odwiedzin.

sobota, 19 kwietnia 2014

Wesołych Świąt Wielkanocnych

Na te Święta Wielkanocne 
przesyłam Wam koszyk świątecznych życzeń, 
wplecionych pomiędzy wiosenne kwiaty, 
lukrowane babki 
kolorowe pisanki i
cukrowe baranki. 

Samych sukcesów, radości i uśmiechów 
każdego dnia

życzy 
Majalena i Gizmo :)  




poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Żółty żonkil...

A ja znowu filcuje.. 
Kolejny kwiatuszek gotowy.
Tym razem żółty!
Choć żonkile już pomalutku przekwitają, 
mój wciąż wygląda świeżo i kwitnąco. 










Z wiosennym pozdrowieniem
odemnie i od mojego Gizmusia


Trzymajcie się cieplutko.
Majalena


poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Relacja z "Kiermaszu Vintage i Craft"

Nie wiem jak to sie stało, 
że udało mi się wystawić na jednym z dość obleganych kiermaszów w Dublinie. 
W sobotę 05 kwietnia, znaleźliśmy ulotkę pod drzwiami domu, 
że w niedzielę 06 kwietnia - odbędzie się
Kiermasz Vintage i Rękodzieła w Dublinie. 


No ok. 
Przeczytałam i przyjełam do wiadomości.. 
Zajełam się swoimi sprawami. 
Popołudniu otrzymałam telefon od koleżanki 
czy może nie chciałabym się wystawić na tym kiermaszu?, 
bo jest podany nr tel. i można zabukować miejsce.

Oczywiście że bym chciała!!!
ale bardzo sceptycznie podeszłam do tematu, 
bo przecież wiadomo, że na dzień przed kiermaszem
już na pewno wszystko mają porezerwowane i obstawione.

Jednak koleżanka zadzwoniła i zapytała czy byłaby taka możliwość. 

- "TAK JEST" - usłyszała w telefonie 
- "właśnie zrezygnowała jedna osoba i jest wolne miejsce! 
Więc jeśli się zdecydujecie to proszę tylko potwierdzić jakie rzeczy i do zobaczenia jutro".

WOW!!! Udało się!!! Nie wierzyłam żę to się dzieje. 
Tak szybko już teraz, dosłownie z dnia na dzień.
/Wieczorem dostała potwierdzenie że zostałam przyjęta!!!
Zostało mi kilka godzin na przygotowanie wszystkiego. 
Całą noc siedziałam i wykańczałam filcowe kwiaty, pakowałam biżuterie, przeglądałam szafę.. 
co tu jeszcze możnaby wziąść na kiermasz? 

W końcu o 4 nad ranem położyłam się dosłownie na 3 godziny, 
a od 7:00 znów się zaczeło.

7:05 - kawa.... 
7:10 - pakowanie...
7:45 - drugia kawa... 
8:00 - pakowanie... 
8:45 - trzecia kawa!!! 
9:00 - wyjście na kiermasz.

... i tak oto jestem :)
...a raczej byłam... 







Nawet zadowolona jestem ze sprzedaży
i ogólnie tego dnia,
oraz całego weekendu,
 który przeleciał w dość expresowym tempie :)

Teraz przygotowuje się na kolejny kiermasz,
i już trochę więcej  mam czasu na przygotowania..
Więc pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę udanego tygodnia.





środa, 2 kwietnia 2014

Filcujemy...

Tak mnie wciągneło to filcowanie, 
że wciągnełam do tego wszystkiego jeszcze moją współlokatorkę... 
dzielnie mi pomagała..
a na drugi dzień ledwo łapkami ruszałyśmy ;) 
ale efekty są świetne.
Justin - Thanks a lot!!!
WIELKIE DZIĘKI!





No i udało mi się jeszcze zakupić kilka prześlicznych jedwabnych szalików,
na których wkrótce będę filcowała (właśnie czekam na czesankę), więc to dopiero rozgrzewka. 

Niebieski kwiatek jeszcze nie skończony.. ale lada dzień będzie ;) 

A czerwony mak,
który pokazywałam już wcześniej 
tak się spodobał znajomym, 
że dostałyśmy zamówienie na kolejnego 
i tak oto powstał drugi maczek do kolekcji. 





Jak sięWam podoba??? 


Dziękuję za miłe słowa i odwiedziny.
Pozdrawiam serdecznie 


niedziela, 30 marca 2014

Czerwone Maki...

...a raczej jeden mak ;)
Taki samotny żagiel, w wazonie z żąkilami. 
Filcowany na mokro.. a później troszke na sucho.. 
ale zabawy było z tą kulką i całym środkiem.. ehh..
musze wypracować sobie jakiś inny sposób na te środki. 
Jak na "pierwocine" to chyba nieźle :) 

Broszka mak prezentuje się następująco:









Ostatnie minuty zostały na zgłoszenie pracy do wyzwania u Diany, więc zgłaszam.


piątek, 28 marca 2014

Ćmy na noc...

Znów odkryłam w sobie nowe możliwości do tworzenia w technice,
w której już kiedyś próbowałam swoich sił. 
FILCOWANIE!
No właśnie, już jakiś czas temu zabrałam się za kłebek wełny czesankowej
i zrobiłam kilka pokrowców na telefony (możecie je zobaczyć TU i TU).
Małe formy ale jakże pocieszne.
 Tym razem wziełam się za dużo większy projekt. 
Szal filcowany na mokro na jedwabiu.
Z początkiem pomyślałam - "tylko mierz siły na zamiary..". ale chyba się udało. 
Jestem niezmiernie zadowolona i szczęśliwa z efektu końcowego.
Szal wyszedł jeszcze lepiej niż planowałam i się spodziewałam.

A jak on wygląda waszym okiem? 
Co myślicie? 
Bo jak tylko znajdę jakiś ciekawy jedwab,
który nada się na szal to się dopiero zacznie filcowanie.. ;) 

A tym razem przedstawiam Wam tzw: 
Szal nocny czyli "Ćmy na noc" - a tak naprawde to motyle ;)
ale nazwałam je ćmami,
bo są na czarnym jedwabiu w odcieniach szarości i takich kolorkach nocnych, więc wyglądają prawie jak ćmy.














Szal zgłaszam do wyzwania Szyflady 

MOTYL



poniedziałek, 17 marca 2014

Pani Wiosno - czy to Ty?

Wszyscy szukają oznak Wiosny,
która już zbliża się do nas wielkimi krokami! 
I właśnie na tą okazję powstał kolejny sznur koralików.. 
a na nim kwiatowa wiosenna zawieszka wykonana ze szkła. 

Co myślicie o takim połączeniu kolorystycznym?
Czy to już wystarczająco wiosennie by przywołać Panią Wiosnę? 







Pracę zgłaszam do wyzwania u Diana Inspiruje - FLOWERS



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...